Walka o publiczną toaletę

Miasto spiera się w sądzie o… szalet na Błoniu. Tymczasem jesienią szykuje się większa batalia – o przejęcie kontroli nad publicznymi toaletami w całej Bydgoszczy.

Na miejskich toaletach można nieźle zarobić. W Bydgoszczy jest takich 8. Rok temu ogłoszono przetarg na ich prowadzenie – wygrała łódzka firma LE-MO, która wyparła niższą ceną lokalną firmę Nieko. Za prowadzenie szaletów łodzianie skasują przez rok 350 tys. zł. Tymczasem w szaletach dobrze się nie dzieje. Szef bydgoskiego Nieko twierdzi, że konkurent oszczędza na środkach sanitarnych. – Przy szalecie na placu Wolności papier toaletowy wisiał na wbitym w ziemię pręcie – mówi , szef Nieko. – Co to za warunki, przecież mamy XXI wiek!

Nowy przetarg na prowadzenie toalet publicznych w Bydgoszczy będzie rozstrzygnięty jesienią. Miszkańcy bydgoszczy liczą, że ktoś coś w końcu z tym zrobi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *