Toalety publiczne w Warszawie dla cierpliwych

                                                                          Temat publicznych szaletów w Warszawie już niebawem urośnie do miana legendy. Jako jego pierwszy akt z pewnością można uznać najdroższą toaletę publiczna Polsce, która usytuowana jest obok Stadionu Narodowego w Warszawie. Fakt, niecałe 5 mln. zł to dużo, ale jeśli spojrzymy na temat mniej jako na sensacje okaże się, że nie dość, że jest to spory gabarytowo budynek to służy on nie tylko jako szalet, ale tez miejsce kulturalno rozrywkowe oraz ma wiele specjalnie wykonanych kosztownych elementów w związku z ukształtowaniem terenu (obok Wisły). Poza tym szalet jest przy największej polskiej inwestycji sportowej, gdzie rozgrywany był np. Puchar Ligi Europejskiej, więc też i wygląd winien mieć klasowy.

Inaczej sprawa ma się z wolnostojącymi, kontenerowymi szaletami publicznymi, których sieć miała być zlokalizowana w różnych częściach miasta. Niegdyś popularne toi toje miały odejść w przeszłość. Wydawać się by mogło, że pierwsze staną w Śródmieściu, ale nic bardziej mylnego. Zarówno Targówek, graniczące ze stolicą Ząbki jak i Zarząd Oczyszczania Miasta szybciej poradził sobie ze sprawą. Choć ta ostatnia instytucja niestety miała problem z nowym automatycznym szaletem miejskim na Polu Mokotowskim, który okazało się ma spory defekt w postaci zbyt szybko gasnącego światła i chowającej sie deski co wprawiało użytkowników w duży dyskomfort A co zatem z miejskimi szaletami w ścisłym centrum?

Tutaj temat, choć już zapowiadany od lat cały czas jest w fazie koncepcji i projektowania, które trwa i trwa, a mieszkańcy i turyści czekają i… czasami są zmuszeni wykonywać tego typu czynności w miejscach niedozwolonych lub szukać szaletów na mapie według oznaczeń, tak jak w dzielnicy Ochota, która nie chce budować szaletów miejskich. Stworzono tam mapę przy współpracy z przedsiębiorcami miejsc gdzie znajdują się publiczne toalety w urzędach, restauracjach, firmach oraz siedzibą stowarzyszeń. Rozwiązanie doraźne, ale raczej nie na miarę stolicy 38 mln. Państwa.

Czy rekomendacje SARP, które ostatnio ukazały się na ich stronie już przyspieszą temat? Można wątpić patrząc na obecne tempo sprawy. Tego typu sieć toalet w śródmieściu powinna być już na Euro 2012. Minęły trzy lata i nic. Gdańsk ma, Kraków już buduje, a Warszawa? Zapewne szalety w końcu będą. Oby, więc efekt był wart oczekiwania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *